O Potrzebie klasycznej edukacji

Fenomen wykształcenia klasycznego jest współcześnie lekceważony i niewielu z nas wie co traci nie dostrzegając potrzeby zgłębiania tego właśnie obszaru wiedzy i umiejętności. Ta bardzo poważna luka w programach szkół i wyższych uczelni jest rezultatem destrukcyjnych zmian ustrojowych w Europie po II wojnie światowej. Po raz kolejny, w kontekście edukacji klasycznej właśnie, okazuje się, że komuniści likwidowali lub marginalizowali wszystko co mogłoby przyczynić się do kształtowania samodzielności w myśleniu i działaniu obywateli.
Jeszcze w okresie międzywojennym we wszystkich szkołach średnich obecna była łacina i w bardzo wielu greka. Ich nieobecność, dziś, owocuje brakami w umiejętności poruszania się w obrębie pojęć abstrakcyjnych, ubóstwem języka tak w mowie, jak w piśmie. Wiele do życzenia pozostawia zdolność formułowania jednoznacznych zdań, jasnego wyrażania myśli. Podstawy filozofii, z którymi uczniowie zapoznawali się w ramach przedmiotów obowiązkowych, a szczególnie logika, kształtowały umiejętność samodzielnego rozwiązywania problemów. Pozwalały wreszcie na wypracowywanie systemu wartości, który jest absolutnie najważniejszym elementem wykształcenia, dzięki któremu potrafimy myśleć krytycznie i wyciągać wnioski. Przedmioty humanistyczne, zwłaszcza język polski i historia na wysokim poziomie gwarantowały podstawy kompozycji i swobody wypowiedzi. Pani Profesor Anna Pawełczyńska w wywiadzie rzece „Przeszłość dla przyszłości” udzielonemu Ryszardowi Surmaczowi sformułowała m.in. tezę, że „…Wykształcenie i kierunek klasyczny w szkole średniej jest niezbędny do tego, by wychowywać polskich inteligentów na odpowiednim poziomie, który w sposób odpowiedzialny pozwoli im uczestniczyć w życiu społecznym, kulturalnym i politycznym współczesności…”. Obecnie łatwo zdobyć dowód na potwierdzenie tej tezy. Zauważam na przykład, że absolwenci filozofii wbrew pozorom pod wieloma względami znakomicie radzą sobie na rynku pracy.
Podczas zajęć ze studentami tego kierunku zdarza mi się podjąć ten temat. Uzyskuję wtedy bardzo ciekawe odpowiedzi. Wszyscy zgadzają się, że to właśnie studia filozoficzne zmuszają ich do kreatywności i zachęcają do niej. A co za tym idzie znakomicie przygotowują do bycia twórczym w pracy. Cieszą się, że przyszła praca staje się dla nich wyzwaniem. Dzięki swojemu wykształceniu stają się bowiem trudnym orzechem do zgryzienia dla ideologów i niewdzięcznym obiektem manipulacji – rozpoznają ją bez trudu. Są pewni siebie, gdyż wiedzą, że zawsze uparcie będą zadawać pytanie „dlaczego?”, że będą robić wszystko w sposób oryginalny tak, jak nikt dotąd tego nie robił. To absolutnie logiczne i proste. Tylko dlaczego rządzący i układający programy szkolne udają, że tego nie wiedzą?

Witold Kopeć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

e-mail: prawdadobropiekno@gmail.com